Site logo

"Weż nie pytaj" (Parodia)

Ciągle siadam w tym samym miejscu,
By się przed tym wzrokiem skryć.
Szukam ściągi, no gdzie ją mam?
Teraz trzymam ją w rękach, piąteczka łatwiutka jak nic!
Nagle słyszę: “Ej, co tam masz? Co tam masz?
No podejdź do biurka z karteczką i pochwal się nam.
Nie chcesz uczciwie? Ja cię zaraz nauczę!
Na środek z zadaniem i ustnie sprawdzianik, więc chodź, weź no chodź.”

Weź nie pytaj, weź się zlituj!
Weź mi wybacz jeden raz!
Weź nie kartkuj mi zeszytu;
Zniknął temat ten, ot tak!
“Weź nie świruj, weź się zlituj,
Lepiej wstydu sobie szczędź.
Weź nie ściemniaj pod tablicą,
Że zadanie zjadł ci pies!”

Nie liczę na piątki - chcę do wiosny, do wiosny!
Stypendium ja nie chcę, do wiosny dociągnąć mi daj, weź no daj!
“Chcesz spokoju od kartkówek?
Potem zero z matury i przyszłość z tektury jak cieć”
Nie chcę być niewolnikiem!
Gdy znajomi na mieście, ja wkuwam nudną treść.
“Nic nie musisz,
Ale zeszyt daj, zeszyt daj
I pokaż czym serio na lekcjach zapełniasz swój czas!”

Weź nie pytaj, weź się zlituj!
Weź mi wybacz jeden raz!
Weź nie kartkuj mi zeszytu;
Zniknął temat ten, ot tak!
“Weź nie świruj, weź się zlituj,
Lepiej wstydu sobie szczędź.
Weź nie ściemniaj pod tablicą,
Że zadanie zjadł ci pies!”

Osiemnastkę już niedługo mam!
W tyle wszystkie te bzdury:
Zwolnienia lecą ciurkiem - pif i paf!
Ty wołasz mnie, wołasz mnie, nie ma mnie!

“Weź nie świruj, weź się zlituj,
Lepiej wstydu sobie szczędź.
Weź nie ściemniaj pod tablicą,
Że zadanie zjadł ci pies.
Weź nie marudź, weź już spasuj;
Już ten zeszyt sobie weź…
Tylko nie płacz mi pod klasą,
Że poprawę pisać chcesz!”



Backstory

W życiu każdego "artysty" (a szczególnie tych przez duże "$") przychodzi ten moment, kiedy trzeba coś napisać na zlecenie. Tak było w tym przypadku - pomysłodawcą tej parodii była zaprzyjaźniona nauczycielka muzyki z liceum, która po zabawnej wymianie rymów w SMS-ach poleciła mi jej napisanie. Nie ukrywam - miałem w tym sporo frajdy, a jeszcze lepiej bawiłem się, wykonując to (dość teatralnie) z okazji Dnia Nauczyciela. Z kolegą w roli prześwietlającego zeszyty przez okładkę nauczyciela wykonaliśmy duet, który rozbawił całe pospolite ruszenie w auli. Tylko, zdaje mi się, załatwiłem sobie wtedy do końca semestru czujne oko nauczyciela przy każdej próbie grzebania w plecaku haha! Niestety za młody byłem na trik z osiemnastką, ale może tobie się udało tak ograć system? Daj znać, czy to naprawdę tak bajkowo działa!

Utwór napisany 10.10.2024 r.